Sztuczna Inteligencja

Jak inteligentna jest Sztuczna Inteligencja?

Jednym z najbardziej charakterystycznych zjawisk towarzyszących pojawieniu się jakiejś nowej technologii jest rozbieżność w oczekiwaniach postronnych obserwatorów co do ich potencjalnych możliwości i właściwości, względem rzeczywistości. W początkowym okresie ich rozwoju, wcześni użytkownicy (early adopters), pasjonaci nowinek technicznych oraz dziennikarze mediów branżowych są zachwyceni tym co dane rozwiązanie może dać ludzkości, pompując nieświadomie balon oczekiwań. Gdy ten nadyma się do granic możliwości, w którymś momencie niespodziewanie pęka, rozlewając się na wszystkich mieszaniną niespełnionych nadziei i rozczarowania.

Potem na pewien czas następuje okres zniechęcenia do danej technologii, aż w końcu ludzie uświadamiają sobie, że mimo szeregu wad posiada ona na tyle istotne zalety, że warto w nią inwestować czas i energię. Tego typu scenariusz miał miejsce w przypadku grafenu, czy druku 3D (kto nie słyszał o idei „drukarki 3D w każdym domu„?). Wszystko wskazuje na to, że kolejną nową technologią, którą czeka spektakularne pęknięcie bańki niemożliwych do urzeczywistnienia oczekiwań będzie Sztuczna Inteligencja…

Gdyby czerpać wiedzę na temat AI wyłącznie z mediów głównego nurtu, okazałoby się, że ludzkość faktycznie kręci sobie sznur na szyję, nieświadomie dążąc do samobójstwa. Komputery wyposażone w sztuczną inteligencję mają odebrać nam wolę, wolność, a na końcu życie. W artykułach urzeczywistniane są scenariusze rodem z Terminatora, czy Matrixa, gdzie władzę nad światem przejęły superinteligentne maszyny, dążąc do unicestwienia lub przynajmniej zniewolenia gatunku ludzkiego. W rzeczywistości jak na razie nic takiego nam nie grozi, a powód jest bardzo prozaiczny…

Sztuczna Inteligencja jest tylko tak inteligenta jak człowiek, który ją stworzył.

Termin „sztuczna inteligencja” odnosi się do rodzaju oprogramowania zdolnego do klasyfikowania rzeczy, rozpoznawania obiektów lub twarzy na zdjęciach oraz analizy innych danych. Sama z siebie nie rozwiąże żadnego problemu – wykonuje stosunkowo nudne i powtarzalne zadania. Tak naprawdę Sztuczna Inteligencja nie jest inteligentna – to zestaw algorytmów napisanych przez człowieka na potrzeby rozwiązania postawionego przed nią zadania. Luc Julia – współtwórca Apple’owego Siri (obecnie pracownik Samsunga), stwierdził kiedyś, że największy błąd popełniony przez naukowców (i powielony potem przez dziennikarzy) to nazwanie sztucznej inteligencji własnie w ten sposób – jego zdaniem dużo właściwszą nazwą byłaby „rozszerzona inteligencja” (Augmented Intelligence).

AI przetwarza otrzymane dane za pomocą szeregu narzędzi w postaci sieci neuronowych oraz nadzorowanego lub nienadzorowanego uczenia maszynowego. Przykładowo, chcąc nauczyć daną aplikację rozpoznawać obrazy określonego typu, wykonujemy następujące kroki:

  • tworzymy bazę danych składających się z obrazów i dopasowanych do nich etykiet
  • algorytm aplikacji klasyfikuje i kataloguje obrazy, szukając wzorców i opracowując modele predykcyjne przy użyciu zarówno danych wejściowych, jak i wyjściowych
  • następnie prezentujemy aplikacji zdjęcie nie będące częścią oryginalnej bazy danych i przeprowadzamy test
  • w zależności od wyniku nanosimy stosowne poprawki do algorytmu
  • efektem końcowym jest to, że aplikacja rozpozna obraz ze zdjęcia umiejętnie dopasowując jego cechy charakterystyczne do stworzonego przez siebie wzorca.

Reasumując, każda sztuczna inteligencja to linijki kodu napisane przez człowieka, w określonym celu. Ma za zadanie automatyzować dany proces, zwiększać jego wydajność i nie popełniać błędów. Jeżeli autonomiczny samochód sterowany przez AI doprowadza do wypadku, lub zabija na przejściu dla pieszych przechodnia, to nie czyni tego pod wpływem cyfrowej niechęci do gatunku ludzkiego, tylko jest to efektem ścieżki logicznej jaka została w danej chwili wypracowana przez zaprojektowaną wcześniej architekturę algorytmu.

Zatem jeśli kiedykolwiek miałoby dojść do globalnej zagłady ludzkości wywołanej przez superkomputer nuklearny wyposażony w sztuczną inteligencję, to nie dlatego że miał on złowieszczy charakter, tylko że ktoś to specjalnie zaprojektował. Albo – co jest bardziej prawdopodobne, ktoś coś spieprzył w kodzie…

Pawel Levy
Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Zastanawia się, czy teoria symulacji to tylko ciekawy eksperyment myślowy, nowy i chwilowy trend internetowy, czy odpowiedź na pytanie po co żyjemy...?

    You may also like

    Comments are closed.